sobota, 28 listopada 2015

Rozdział 15

Jestem wojownikiem, więc było dla mnie dość upokarzające zepchnięcie z szybko-jadącego auta o pół mili od bezpiecznego domu. Wylądowałam na moim rannym skrzydle, oczywiście skrzywiłam się i poturlałam na przystanek. Moje ręce były związane za plecami. uklęknęłam, po czym tak szybko, jak tylko mogłam wstałam.Byłam roztrzęsiona i czułam się słabo. Moje skrzydło było zabarwione skrzepłą krwią. Byłam oszołomiona i głodna. Bolała mnie twarz, a mój policzek był spuchnięty i ciepły. Całe stado i ja mamy silne, wrodzone poczucie kierunku, więc po chwili odwróciłam się i zaczęłam biec truchtem na wschód. Po dotarciu do bezpiecznego domu, udałam się do tylnych drzwi, które były zamknięte, oczywiście dlatego, że wcześniej wyszłam przez okno. Mój plan miał być sprytny, tak aby nikt nie zauważył. Odwróciłam się i ruszyłam do przednich drzwi. Cały ten epizod zakończył się beznadziejnie. Musiałam zadzwonić do drzwi z przodu domu. Nagle Total zaszczekał, jak prawdziwy pies. Zasłona drgnęła, a potem moja mama otworzyła mi drzwi. Popatrzyłam na jej szerokie, brązowe oczy. Moja mama jest weterynarzem, więc opatrzyła moje skrzydła, kiedy Jed bezskutecznie próbował dowiedzieć się, co się stało. Nie chciałam mówić im o Chu i o tym, co mi się wydarzyło, więc tylko mruknęłam coś o trafieniu przez zabłąkaną kulę w dziwnym wypadku.
-Nie powinnaś latać co najmniej przez tydzień.-powiedziała stanowczo mama.-Od razu zinterpretowałam to jako trzy dni.-I ja naprawdę mówię o tygodniu.-dodała patrząc na mnie surowo.-A nie o trzech dniach.-Ona mnie znała. Później tego dnia CSM przenieśli nas do innego domu, tym razem w Yucatan, dżungli w meksyku. Nie ma tam tak wielu ludzi, a powietrze jest czystsze. Ale co ma tutaj do rzeczy jakość powietrza? Nie mogłam latać. Nie jest to moim najgorszym koszmarem, ale innych tak, bo zamieniają się w takich zepsutych czarowników. Po południu pierwszego dnia stado było gotowe do drogi.


5 komentarzy:

  1. Witam, będziesz może dalej tłumaczyć? :) + Bardzo dziękuję za dotychczasowe rozdziały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam strasznie dużo nauki (zbliża się koniec 1 półrocza). Z tłumaczenia na razie nie rezygnuję, w ferie na pewno dodam nowy rozdział :)

      Usuń